Powoli zaczynamy odliczać dni, a nawet godziny, do Wigilii, momentu, gdy zasiądziemy do stołu wraz z rodziną. Każda kultura ma swoje zwyczaje, obyczaje i obrzędy związane z tym dniem i w ogóle ze Świętami Bożego Narodzenia. Nie inaczej jest z kulturą podhalańską.
Święta Bożego Narodzenia są bardzo ważnym czasem dla Podhalan. Przygotowują się do nich przez cztery poprzedzające tygodnie, czyli adwent, którego symbolem jest wieniec z czterema świecami zapalanymi w kolejne niedziele. Te trzy bożonarodzeniowe dni są uwarunkowane kulturowe, w żadnym innym kraju obyczaje z tymi świętami nie są tak rozbudowane. Ale w ramach ogólnopolskiej tradycji mamy kultury regionalne.
Nie jest tak, że podhalańscy Górale świętują ten czas tylko i wyłącznie w odniesieniu do tradycji chrześcijańskiej. Należy pamiętać, że głęboko zakorzenione są również wierzenia pogańskie czy też ludowe. Czy chrześcijaństwo mówi, o przemawianiu zwierząt ludzkim głosem podczas Wigilii? Albo o zaniechaniu prac pierwszego dnia świąt, czy też o wyglądaniu pierwszej gwiazdki? No nie. Te przykłady znamy niemal wszyscy z naszego życia. A jak to wygląda na Podhalu?
Można powiedzieć, że tam jest wszystko jeszcze bardziej rozbudowane i uwarunkowane kulturowo. Niewątpliwie ważnymi kwestiami są: przywiązanie do natury, stosunek do zwierząt, religii, wiary, a także wierzeń ludowych.
Większość zwyczajów została już zaniechana, ale przywołam tutaj kilka najbardziej interesujących – jedne z nich funkcjonują nadal, a inne nie.
Wigilijne zwyczaje i obyczaje
Pierwszymi są te związane ze zwierzętami: górale zaprowadzali swoje konie nad rzekę i kropili je wodą, by były silne. Natomiast kurom wsypywano ziarno do obręczy, by nie gubiły jaj i zawsze trzymały się razem. Zarazem gospodarze idąc do swojego bydła ubierali się ciepło i grubo, by zwierzęta zdrowo chowały się przez cały nadchodzący rok.
Interesującym zwyczajem jest także… kradzież drewna z cudzego lasu. Ta „magiczna kradzież” ma sprawić, że zarówno parobkom, jak i gospodarzom nie zabraknie sprytu w nadchodzących 12 miesiącach.
W Wigilię do domów przynoszono, tzw. podłaźniczkę, którą początkowo był wierzchołek jodły (ochrona przed złymi mocami). Wieszano ją do dołu szczytem i dekorowano, m.in. jabłkami. W kącie pomieszczenia ustawiano snop siana (obfitość plonów w nadchodzącym roku), który także dekorowano, ale już nie jabłkami a ozdobami z bibuły. Tradycyjnym zwyczajem było (i jest w wielu domach nadal) wkładanie sianka pod obrus (przypomnienie, że Jezus narodził się w stajence).
24 grudnia obowiązywał (i w wielu rodzinach wciąż jest kultywowany) post ścisły – niektórzy ograniczali się do niejedzenia mięsa, jednak byli także Ci, którzy pierwszy (i jedyny) posiłek spożywali dopiero wieczorem podczas uroczystej wieczerzy wigilijnej.
Tradycją jest także łamanie się opłatkiem, co ciekawe – gospodarze zanosili niektóre posiłki wraz opłatkami swoim zwierzętom do obory, by je nakarmić.
Podobnie jak w całej Polsce, tak i na Podhalu przygotowuje się dodatkowe nakrycie dla strudzonego wędrowcy. Na Podtatrzu początkowo zostawiano łyżki, potem całe nakrycia.
Były także zwyczaje związane z przyrodą – gospodynie wyglądały w niebo i jeśli było ono rozgwieżdżone, to kury nie będą znosić jaj. Natomiast gospodarze wierzyli, że jeśli niebo będzie jasne i czyste, to w nadchodzącym roku będą pustki w stodołach i adekwatnie – jeśli nieboskłon będzie ciemny i zasnuty, to nadchodzący rok będzie obfity i dobry.
Oczywiście, na Podhalu funkcjonuje wciąż przekonanie, że jaka wigilia taki cały rok. Dlatego wszyscy unikają kłótni, sporów, by zbliżające 12 miesięcy obyło się bez większych waśni.
Ciekawym zwyczajem są podłazy góralskie, czyli odwiedzanie przez kawalerów swoich obiektów westchnień. Pierwsze podłazy rozpoczynały się tuż po pasterce, natomiast drugie w noc noworoczną.
Stałym i niezmiennym elementem Świąt w całej Polsce, i oczywiście również na Podhalu, są życzenia. Wierzono, że Święta to czas magiczny i wypowiedziane słowa ma charakter stwórczy, profetyczny, więc życzono sobie szczęścia, obfitości, radości.
Jak widać Wigilia Bożego Narodzenia to dzień bardzo symboliczny, obrzędowy i naznaczony tradycją, wierzeniami, a także poglądami na świat. Jednak zwyczaje i obrzędy nie pominęły również pierwszego i drugiego dnia Świąt Bożego Narodzenia.
25 grudnia
Pierwszy dzień, czyli 25 grudnia, to czas przeznaczony tylko dla rodziny. Podobnie jak w Wigilię, tak i tego dnia nie odwiedzano sąsiadów, znajomych. Spędzano ten dzień w gronie najbliższej rodziny, nie można było wykonywać wtedy żadnych prac fizycznych – „jak święto, to święto”. Można zauważyć, że dziś jest tak samo. Pierwszy dzień Świąt jest typowo rodzinny, domowy. Inaczej wygląda to w przypadku drugiego dnia Świąt, czyli wspomnienia św. Szczepana.
26 grudnia – wspomnienie św. Szczepana
Tego dnia po mszy świętej spotykano się w gronie znajomych i wspólnie świętowano, kolędowano, składano sobie życzenia i sypano owsem na szczęście. Tego dnia rozpoczynało się również tradycyjne chodzenie kolędników po domach. W przeciwieństwie do pierwszego dnia Świat, to w drugim praca fizyczna była już obecna. Dziewczęta wymiatały kurz ze wszystkich kątów, ponieważ właśnie tam kryje się najwięcej nieporządków. Wynosiły śmieci na niewielkie wysypisko i ze strony, z której przyleciała wrona lub sroka, to z tej przybędzie przyszły narzeczony, mąż.
Boże Narodzenie – najbardziej symboliczne dni w roku
Święta Bożego Narodzenie to nie tylko najważniejsze, ale także najbardziej symboliczne i obrzędowe dni w roku, a w szczególności takim dniem jest Wigilia. Oczywiście, te tradycje po części wymierają albo już wymarły. Niektóre są takie same jak w pozostałej części naszego kraju, ale inne są zaskakujące, ale jednocześnie interesujące, bo ściśle związane z kulturą danego regionu, w tym przypadku z Podhalem. Niezwykle ważne są tutaj wierzenia ludowe, pogańskie, co widać w większości obyczajów. Warto zaznaczyć, że w znacznej części kościół katolicki nic o nich nie mówi w swoim katechizmie. Kolejnymi ważnymi elementami są warunki klimatyczne i geograficzne, a z tym wiąże się wiara, stosunek do zwierząt, pracy fizycznej i oczywiście – rodziny.
Każda kultura, mikro-kultura, ma swoje odrębne tradycje, zwyczaje, obyczaje i wydaje mi się, że okres przedświąteczny to jest dobry czas na zapoznanie się ze zwyczajami bożonarodzeniowymi w innych regionach Polski.
Źródła:
z-ne.pl
natatry.pl
Zdjęcie:
e-zakopane